Zagadkowa mogiła z okolic Iwna | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Zagadkowa mogiła z okolic Iwna Zagadkowa mogiła z okolic Iwna
Miasteczko Salem, reż. Tobe Hooper

Zagadkowa mogiła z okolic Iwna

Rozmaitosci 31 października 2020 | 16:32  Michał 695

Wracamy do tematu upiornego zła, które skrywały pradawne grobowce odkryte na terenie gminy Kostrzyn.

Wracamy do tematu upiornego zła, które skrywały pradawne grobowce odkryte na terenie gminy Kostrzyn. Zagadkowa mogiła z okolic Iwna

Tym razem sprawa dotyczy zagadkowego pochówku z okolic Iwna, o którym informuje wydany w XIX w. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego. Pod hasłem “Iwno”, obok typowo encyklopedycznych informacji, znaleźć można niezwykle intrygujące zdanie sugerujące, że w odkrytej nieopodal mogile pochowano coś bardzo groźnego:

W okolicy wykopano 3 szkielety obok siebie leżące, gwóźdź w jednej był czaszce, nóż obok nogi i szczątki żelaznych pierścieni ze zbroi na piersiach.

Sprawę potwierdza poznańskie Muzeum Archeologiczne, w którego zasobach znajdują się dokumenty opisujące – niestety równie oszczędnie – tę sprawę. Z jednego z maszynopisów można wyciągnąć nawet ostrożny wniosek, że potwora odkryto konkretnie na Szwedzkich Okopach koło Wiktorowa.

12-centymetrowy kawał żelaza wyciągnięty z czaszki naszego upiora. Źródło: Przegląd Archeologiczny t. 6, 1937, Tabl. X

Szczęśliwie z odsieczą przychodzi cytowany w poprzednim tekście Przegląd Archeologiczny, który szerzej opisuje odkryty pochówek. Autor prostuje, że nieboszczyków było jednak sześciu oraz przywołuje dodatkowe makabryczne szczegóły sprawy:

Przy jednym szkielecie czaszka była rozłupana, przy drugim kawałek czaszki odcięty. W jednej czaszce tkwił gwóźdź.

Nieboszczycy bynajmniej nie zmarli na grypę i nie ma cienia wątpliwości, że na miejscu znaleziska doszło do srogiej jatki! Dodatkowo dowiadujemy się, że w mogile znaleziono żelazne elementy uzbrojenia. W całą historię zaangażowani byli zatem nie chłopi oderwani od pługa, a zawodowi zabijacy. Łowcy potworów?

Źródło: Polish Vampires: Bloody Truth behind Dark Myth, culture.pl

Ekskluzywny gwóźdź lub – z braku laku – drewniany kołek w głowie lub sercu, to znany w archeologii sposób na skuteczną eliminację upiora. Jeden z czytelnych znaków, że mamy do czynienia z pochówkiem wampirycznym. Zwyczaj na tyle przemawiający do wyobraźni, że wszedł przecież na stałe do hollywoodzkiego kanonu walki ze złem tego rodzaju.

Wygląda na to, że jeden z umrzyków wymagał specjalnego potraktowania właśnie takim “prezentem”. Co ważne, nie grzebali go zabobonni i biedni chłopi, a prawdopodobnie inni wojownicy, którym nie było szkoda zakopać niewyobrażalnie cennej zbroi. Możliwe również, że oszczędny opis – dokonanego zapewne gdzieś w XIX w. znaleziska – mylnie sugeruje, że upiór spoczął w mogile w wojennym rynsztunku. Może żelazne pierścienie na piersiach to nie pozostałość po atrybutach wojownika, a celowy sposób na unieruchomienie niepokornego wampira uniemożliwiający opuszczenie miejsca pochówku?

Niestety znaleziska dokonano w czasach, gdy archeologia była w powijakach. Poznańskie Muzeum Archeologiczne nie dysponuje niczym, co zostało wtedy wykopane. Niemieckojęzyczne dokumenty oraz znajomość historii sugerują, że całość mogła dawno wyjechać do Raichu i zaginąć. Państwowe Muzeum Archeologicznego w Berlinie informuje, że placówka nie dysponuje żadnymi informacjami na temat tej sprawy.

Pozostaje jedynie zlepek ogólnych informacji, pole do budzących dreszcze spekulacji i nieznośna świadomość, że siły mroku nigdy nie omijały tej ziemi…

Specjalne podziękowania dla Jakuba Tamulskiego z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu, Tobiasa Funke z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Berlinie oraz dla Kazimierza Matyska za cenną sugestię w sprawie.

Co o tym myślisz?
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0

Fajnie, że tu jesteś!
Nie przegap niczego ważnego i dołącz do nas na Facebooku.

Dołącz teraz

Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego. T. III: Haag – Kępy. Warszawa 1882.
Fot. Muzeum Archeologiczne w Poznaniu
Fot. Muzeum Archeologiczne w Poznaniu

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Bądź pierwszy i dodaj swój komentarz!

Dodając komentarz akceptujesz Regulamin.

Coraz więcej wilków w okolicznych lasach!
Wilki czują się doskonale w wielkopolskich lasach. Region wyrósł na drugą po Podkarpaciu krajową ostoję tych zwierząt.
Reklama
Reklama