To jest wojna! Starostwo nie składa broni w walce z RDOŚ | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
To jest wojna! Starostwo nie składa broni w walce z RDOŚ To jest wojna! Starostwo nie składa broni w walce z RDOŚ
Wykorzystano: Bękarty Wojny | reż. Quentin Tarantino

To jest wojna! Starostwo nie składa broni w walce z RDOŚ

Inwestycje 13 października 2021 | 23:18  Michał 561 12

Powiat odwołuje się od decyzji RDOŚ ws. północno-wschodniej obwodnicy Poznania. Starostwo zarzuca służbom środowiskowym skrajnie złe intencje i absurdalne przedłużanie postępowania. RDOŚ przedstawia natomiast powiatowych urzędników jako niekompetentnych, leniwych i aroganckich, co musiało mocno zaboleć ludzi od lat procedujących skomplikowany temat. Konflikt kosztował lokalny budżet już niemal milion złotych.

Powiat odwołuje się od decyzji RDOŚ ws. północno-wschodniej obwodnicy Poznania. Starostwo zarzuca służbom środowiskowym skrajnie złe intencje i absurdalne przedłużanie postępowania. RDOŚ przedstawia natomiast... To jest wojna! Starostwo nie składa broni w walce z RDOŚ

Jan Grabkowski, Starosta powiatu poznańskiego poinformował dziś o złożeniu odwołania ws. negatywnej decyzji środowiskowej dotyczącej budowy północno-wschodniej obwodnicy Poznania. Zdaniem władz samorządowych decyzja RDOŚ jest niezrozumiała, a trwające 5 lat postępowanie miało kuriozalny przebieg. Decyzja służb środowiskowych była w tym czasie przekładana aż 15-krotnie, a zarzuty wobec inwestora wynikają w dużej mierze z bardzo długiego postępowania, za co winę ponosi RDOŚ.

Nie chcemy, żeby za kilka lat ktoś nam wypomniał, że nie zrobiliśmy w tej sprawie wszystkiego, co mogliśmy.

– przywołuje słowa Jana Grabkowskiego oficjalna strona internetowa powiatu poznańskiego w tekście zatytułowanym “Powiat nie składa broni”, który dobrze oddaje wojenny charakter relacji pomiędzy Starostwem a RDOŚ.

Zdecydowanie inaczej na sprawę patrzą służby środowiskowe, które swoje motywy precyzyjnie przedstawiają w uzasadnieniu do swojej decyzji opublikowanym w internecie.

Z długiego tekstu wyłania się obraz niekompetentnych władz powiatowych, które przez 5 lat toczącego się postępowania były regularnie wzywane do uzupełniania przedstawianej dokumentacji, w której pojawiały się same ogólniki i szkolne błędy. Część ekspertyz – np. związanych z prognozowanym natężeniem ruchu – budziła natomiast zastrzeżenia w kwestii swojej wiarygodności.

Gwoli ścisłości należy zaznaczyć, że służby środowiskowe były niezwykle wymagające, a sprostanie ich oczekiwaniom musiało być skrajnie trudnym zadaniem.

Inwentaryzacja przyrodnicza (…) w zakresie kręgowców, przeprowadzona była poza okresem jesiennych migracji i zimowania, ponadto obejmowała za mały bufor po obu stronach drogi.

– opisuje jedno ze swoich licznych zastrzeżeń RDOŚ.

Do przełomu w sprawie doszło w maju tego roku. Starostwo miało zignorować kolejne wezwanie RDOŚ, mimo że pojawiła się w nim groźba, że taka postawa wiązać się będzie z koniecznością wydania decyzji “na podstawie posiadanych materiałów”. Można przypuszczać, że powiatowi urzędnicy poddali się uznając, że organ, który miał dać inwestycji zielone światło swoją nieprzeciętną skrupulatnością dąży wprost do storpedowania projektu. Jednocześnie być może przyjęto, że RDOŚ nie odważy się w ten sposób zakończyć głośnego postępowania.

Wobec powyższego, ze względu na to, że posiadany przez tut. organ materiał nie spełnia wymogów określonych w art. 66 ustawy (…) oraz stanowisko wnioskodawcy, który nie dążył do uzupełnienia tego materiału w sposób wyczerpujący, pomimo wielokrotnych wezwań w tym względzie, Regionalny Dyrektor uznał dalsze prowadzenie postępowania za bezcelowe.

– czytamy w uzasadnieniu negatywnej decyzji, której istotną częścią są argumenty za skrupulatnym procedowaniem tematu. Z relacji RDOŚ wyłania się obraz powiatu, który “obraził się” na wymagania służb środowiskowych.

Trudno jednak nie zauważyć, że to wojna urzędników z urzędnikami – negatywna ocena intencji stojących za piętrzącymi się wymaganiami mogła wynikać z doświadczenia pracowników Starostwa, którzy prawdopodobnie dość dobrze potrafią oceniać takie sytuacje.

W uzasadnieniu RDOŚ ani razu nie wskazał konkretnych i brakujących elementów dokumentacji. Nie było w nich absolutnie żadnych informacji, które nakierowałyby nas, co można było poprawić.

odnotował dzisiejsze słowa Jana Grabkowskiego Głos Wielkopolski.

Jeżeli procedowanie sprawy wyglądało właśnie w ten sposób to teza o złej woli RDOŚ może mieć silne podstawy. Co ciekawe służby środowiskowe mają teraz aż rok, by ustosunkować się do odwołania powiatu. Procedowanie przygotowań do inwestycji – finansowane przez samorządy wojewódzkie i powiatowe – kosztowało do tej pory ok. 800 tys. zł.

Co o tym myślisz?
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0

Dodając komentarz akceptujesz Regulamin.

  • Babcia

    10:15 | 14 października 2021 #1 Redakcja

    Tak swoją drogą nie przypominam sobie ŻADNEJ awantury o żabki czy komary przy budowie dróg na EURO 12. W gminie Kostrzyn wyrżnięto spore obszary przepięknych lasów pod budowę S5. Czy tylko mnie do tej pory ściska serce?

    2
    5
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

    • Kierowca

      22:05 | 14 października 2021 #2 Redakcja

      Dzięku S5 mam BEZPIECZNIEJSZY i szybszy dojazd do pracy! Moje serce się raduje, nic mi serca nie ściska!

      Odpowiedz Zgłoś komentarz

      • Babcia

        16:52 | 15 października 2021 #3 Redakcja

        Coś z tym bezpieczeństwem nie tak, skoro nie ma dnia, żeby helikopter nie leciał do jakiegoś wypadku. Ponieważ przed wybudowaniem S5 to się prawie nie zdarzało, to wniosek nasuwa się sam.

        3
        3
        Odpowiedz Zgłoś komentarz

        • Kietowca

          20:44 | 15 października 2021 #4 Redakcja

          Babciu, chyba odkleiłaś się od rzeczywistości… Przez S5 jest więcej wypadków??? A może, Babciu, spojrzysz na dane GUS dotyczące liczby zarejestrowanych w Polsce pojazdów z roku 2010 (nie było wtedy S5): 23 mln pojazdów. Natomiast w 2020 roku zarejestrowanych w Polsce było praeie 33 mln pojazdów… Wyobrażasz sobie poruszanie się po Wielkopolsce pojazdami bez wybufowsnych S5, S11 i innych dróg szybkiego ruchu???

          4
          1
          Odpowiedz Zgłoś komentarz

          • Babcia

            11:07 | 16 października 2021 #5 Redakcja

            Ja nie neguję potrzeby powstawania nowoczesnych dróg. Zal mi przyrody, która przegrywa z człowiekiem, a nie zawsze jest to konieczne. Co do bezpieczeństwa na S5 – codziennie obserwuję wyścigi ciężarówek i dopóki ludzie nie zaczną za kierownicą używać mózgu zamiast testosteronu, to najbardziej luksusowe drogi nie pomogą. A jak lubisz statystyki to sprawdź ile było kolizji ze zwierzętami w 2010, a ile w 2020. To jest efekt przecinania zwierzęcych szlaków. Nie mogąc przejść przez taką drogę jak S5, błąkają się po okolicy jak ten nieszczęsny łoś. I giną. Dobrze, jak przy okazji nie spowodują śmierci lub kalectwa pasażerów samochodu, z którym się zderzą.

            2
            3
            Odpowiedz Zgłoś komentarz

            • WnuczekDoBabci

              22:21 | 16 października 2021 #6 Redakcja

              Na S5 nie miałem kolizji z żadnym dzikiem od kiedy trasa istnieje. Jeżdżąc wcześniej starą trasa do Gniezna dwa razy dziki zniszczyły mi auto. Różnica jest kolosalna!

              Odpowiedz Zgłoś komentarz

              • Babcia

                23:19 | 16 października 2021 #7 Redakcja

                Te błądzące zwierzątka nie przeskakują przez płot ( choć i to się zdarza), tylko zderzają się z samochodami na tych małych drogach, bo kręcą się w kółko jak ten piękny łoś. Czego tu nie rozumiesz?

                1
                3
                Odpowiedz Zgłoś komentarz

                • Kierowca

                  18:25 | 17 października 2021 #8 Redakcja

                  Płot jest po to żeby zwierzątka nie powodowały wypadków na trasie S5. O to chodzi! Na drugą stronę niech sobie przejdą przejściem dla zwierząt! Proste! Babciu – nie nadążasz za światem…

                  Odpowiedz Zgłoś komentarz

                  • Babcia

                    18:38 | 17 października 2021 #9 Redakcja

                    Zwierzątka też nie. Zapomnieli im postawić drogowskazy do przejść 🙁

                    Odpowiedz Zgłoś komentarz

                    • Kierowca

                      22:21 | 17 października 2021 #10 Redakcja

                      To idź i im wskaż drogę do przejść, które za ciężkie pieniądze zostały wybudowane.

            • Kierowca

              22:25 | 16 października 2021 #11 Redakcja

              Aby droga nie kolidowała z trasami zwierząt trzeba północną obwodnicę Poznania zbudować w zachodniopomorskim 🙂

              Odpowiedz Zgłoś komentarz

    • Life is brutal

      0:11 | 15 października 2021 #12 Redakcja

      Coś za coś. Te tereny owszem są piękne ale niestety jakoś trzeba było drogę poprowadzić.
      Dla tego projektu błąd popełniono w kwestii rozejścia dla zwierząt – brakuje za węzłem Iwno. Ta trasa zdecydowanie odcięła drogę ograniczając migracje leśnym zwierzętom w tym obszarze.

      Odpowiedz Zgłoś komentarz

Gdzie koń chudy, ułan tłusty, to jest pułk dwudziesty szósty!
Ułańska fantazja hrabiego Mielżyńskiego z Iwna zapisała się złotymi zgłoskami w historii wojskowości II Rzeczpospolitej. To z jego inicjatywy powstał 26 Pułk Ułanów Wielkopolskich będący elitarną jednostką przedwojennego Wojska Polskiego.
Reklama
Reklama