Szkoły pytają, czy zaszczepisz dziecko? | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Szkoły pytają, czy zaszczepisz dziecko? Szkoły pytają, czy zaszczepisz dziecko?
Źródło: elements.envato.com

Szkoły pytają, czy zaszczepisz dziecko?

Koronawirus 2 września 2021 | 11:48  Michał 193

Trwają przygotowania do szczepień uczniów, które zaplanowano na 3 tydzień września. Czy argumenty za kłuciem dorosłych są równie mocne w przypadku dzieci?

Trwają przygotowania do szczepień uczniów, które zaplanowano na 3 tydzień września. Czy argumenty za kłuciem dorosłych są równie mocne w przypadku dzieci? Szkoły pytają, czy zaszczepisz dziecko?

W ciągu najbliższych dwóch tygodni w szkołach będą zbierane ankiety dotyczące szczepień uczniów.

Rząd zachęca do szczepienia dzieci powyżej 12. roku życia. To osoby, które mogą przyjąć preparat Pfizera, który w świetle badań i idącej za nimi opinii Europejskiej Agencji Leków jest dla nich bezpieczny. Szczepienia nieletnich – podobnie jak w przypadku dorosłych – są dobrowolne, jednak wymagają zgody rodziców.

W ciągu najbliższych dwóch tygodni będziemy zbierać ankiety, które będą wypełniać zarówno rodzice, jak i opiekunowie prawni. Na tych ankietach będą deklarować czy chcą zaszczepić dziecko czy nie.

tłumaczył Radiu Poznań Wojewoda Wielkopolski Michał Zieliński.

Na podstawie zebranych danych władze zdecydują, w jaki sposób zostanie przeprowadzona akcja szczepień, która ma się rozpocząć w trzecim tygodniu września. W grę wchodzą “szczepieniobusy”, które będą podjeżdżać pod szkoły i szczepić chętnych uczniów. Wojewoda nie wyklucza jednak innej organizacji szczepień uczniów – równie prawdopodobne, że gminne szkoły będzie odwiedzał np. zespół medyków z Sanusa, który jest mocno zaangażowany w lokalną odsłonę programu.

Dziś w Polsce zaszczepionych jest 31% osób w wieku 12-17 lat. Brak analogicznych danych dla gminy Kostrzyn. Wiemy jednak, że wyszczepienie w grupie wiekowej od 12. do 19. roku życia to już 47%.

Po co szczepić dzieci?

Większość rozwiniętych państw chce szczepić swoją młodzież. To koncepcja, której sprzyja obecna sytuacja związana z dużymi zapasami szczepionek i radykalnym spadkiem popytu na nie w dorosłej populacji. Zaszczepienie młodzieży miało pomóc w osiągnięciu progu dającego tzw. odporność stadną. Jednocześnie to właśnie w szkołach wybuchały istotne ogniska zakażeń.

Co ciekawe Światowa Organizacja Zdrowia nie zaleca szczepienia najmłodszych – w tym przypadku to jednak raczej konsekwencja postawy WHO, która od dawna podkreśla kontrast pomiędzy rozwiniętymi państwami, które porywają się na szczepionkową ekstrawagancję, a tymi biednymi, w których zastrzyków nie przyjęła nawet cała kadra medyczna.

Sprawa pozostaje jednak bardzo kontrowersyjna. Koronawirus jest niegroźny dla większości zdrowych młodych osób, a szczepienia chronią raczej przed ciężkoobjawowym COVID-19 niż samym zakażeniem. W tym miejscu najbardziej dziwią skrajnie odmienne opinie świata nauki na temat tego – jakby nie patrzeć kluczowego – wymiaru skuteczności stosowanych preparatów. Uczeni analizujący ten temat dochodzą do skrajnie odmiennych wniosków. Zdaniem Izraelczyków efektywność szczepionki Pfizera przeciwko zakażeniu wariantem Delta to jedynie 39%. Eksperci z Wielkiej Brytanii sugerują natomiast, że skuteczność jest aż dwukrotnie wyższa. Jeżeli szczepienie dzieci miałoby być element “społecznej tarczy” chroniącej osoby z grup ryzyka, to argument ten wyraźnie traci na znaczeniu.

Wszyscy są jednak zgodni, co do tego że stosowane preparaty niemal całkowicie chronią przed ciężkim przebiegiem choroby. Młodzież to jednak grupa, której statystycznie nie dotyczy ten problem.

Wreszcie podnoszonym argumentem za szczepieniem najmłodszych jest tzw. zespół pocovidowy, który ma dotyczyć części młodych pacjentów. Trudno jednak stwierdzić skąd wniosek, że przejście zakażenia po szczepieniu ma chronić przed tym zjawiskiem.

Oczywiście nie małym problemem pozostaje fakt, że wciąż nie znamy skutków ubocznych szczepień, które mogą się ujawnić w dłuższej perspektywie czasowej. W przypadku dorosłych rachunek był stosunkowo prosty – ryzyko śmierci i powikłań związanych z COVID-19 miało być niepomiernie większe niż ewentualnych perturbacji związanych ze szczepieniem. Jak jednak przymierzyć ten argument do dzieci?

Do szczepienia dzieci powinniśmy podchodzić bardzo ostrożnie. To zgodne z wytycznymi WHO. Dlatego państwo powinno skupić wysiłki na zaszczepieniu osób najstarszych i najbardziej zagrożonych, a nie gdy dorośli odmawiają, przerzucać się na szczepienie nastolatków. Odpowiadając na wypowiedź byłego ministra zdrowia – który wskazywał, że nieszczepione dziecko niesie ryzyko choroby m.in. dla swojego dziadka – pytam: a dlaczego ten dziadek nie jest szczepiony? Nie możemy zasłaniać się dziećmi w walce z niechęcią do szczepień. Dane niemieckie oraz z USA pokazują, że niewiele dzieci hospitalizowano z powodu COVID. Trzeba przy tym pamiętać, że szczepionka, jak każde lekarstwo, jest obarczona ryzykiem działań niepożądanych. Zaakceptowaliśmy je, uznając, że korzyści dla tej części populacji są większe. Ale nie dla dzieci.

powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej gen. prof. Grzegorz Gielarek, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego.

Co o tym myślisz?
+1
0
+1
1
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0

Czy będziesz szczepić swoje dzieci?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Bądź pierwszy i dodaj swój komentarz!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Reklama
Reklama