“Stawka, która dziś realnie powinna obowiązywać to 54zł.” Ważą się losy gminnych śmieci. | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
“Stawka, która dziś realnie powinna obowiązywać to 54zł.” Ważą się losy gminnych śmieci. “Stawka, która dziś realnie powinna obowiązywać to 54zł.” Ważą się losy gminnych śmieci.
Źródło: elemenst.envato.com

UWAGA “Stawka, która dziś realnie powinna obowiązywać to 54zł.” Ważą się losy gminnych śmieci.

Samorząd 23 lipca 2021 | 23:50  Michał 453 3

Radni przegłosowali pakiet uchwał związanych z organizacją systemu gospodarowania odpadami na terenie gminy Kostrzyn. Poza obowiązkiem posiadania własnych kubłów na śmieci Urząd zapowiada rezygnację z odbierania gabarytów. Mimo, że nikt nie ma wątpliwości, że będzie gorzej i drożej podwyżki zostały odłożone do czasu wyłonienia firmy, która od nowego roku będzie odbierać śmieci. Gmina musi się dziś skoncentrować na zbieraniu deklaracji, by od stycznia mieć pieniądze na utrzymanie ekstremalnie drogiego systemu.

Radni przegłosowali pakiet uchwał związanych z organizacją systemu gospodarowania odpadami na terenie gminy Kostrzyn. Poza obowiązkiem posiadania własnych kubłów na śmieci Urząd zapowiada rezygnację... “Stawka, która dziś realnie powinna obowiązywać to 54zł.” Ważą się losy gminnych śmieci.

Zgodnie z planem, głównym tematem obrad Rady Miejskiej podczas wczorajszej sesji były przepisy, na podstawie których Kostrzyn będzie od nowego roku organizować swoją gospodarkę odpadami. Nie zabrakło niespodzianek, a samorządowcy zafundowali mieszkańcom kilka zmian w stosunku do wcześniejszych deklaracji oraz opublikowanych projektów uchwał.

Gmina zrezygnowała z cesji umowy, którą GOAP zawarł z FB Serwis. Odbiór odpadów po nowym roku realizowany będzie przez firmę, która zostanie wyłoniona w ramach przetargu zaplanowanego jeszcze na ten rok. Skąd zmiana zamierzeń, które jeszcze w kwietniu były przedstawiane jako scenariusz na pierwszą połowę 2022 r.? Wiele wskazuje na to, że poszło o koszty takiego rozwiązania.

Stawka, która dziś realnie powinna obowiązywać to 54zł.

– powiedział wprost Szymon Matysek.

Główną intencją uchwalonych wczoraj przepisów było odchudzenie do minimum “śmieciowego pakietu”, z którego korzystają obecnie mieszkańcy Gminy.

Poza przerzuceniem na właścicieli nieruchomości obowiązku posiadania własnych kubłów na śmieci, zaplanowano również rezygnację z odbioru odpadów wystawkowych. Od nowego roku każdy, kto będzie chciał pozbyć się uciążliwego gabarytu będzie musiał zawieźć go osobiście do PSZOK-u w Rabowicach. Organizowana przez GOAP akcja odbioru kłopotliwych odpadów generowała astronomiczne koszty i to miejsce, w którym kostrzyński Magistrat widzi potencjał znacznych oszczędności.

Na marginesie warto odnotować, że ZYS, który obecnie odbiera kostrzyńskie śmieci zadeklarował, że jest skłonny odsprzedać kubły, które obecnie stoją na posesjach mieszkańców. Nie przedstawił jednak jeszcze propozycji cen takiego rozwiązania. Nowy 120-litrowy pojemnik to na Allegro koszt mniejszy niż 100zł. Dwukrotnie większy kubeł można kupić już za 125 zł.

Dodatkowo urzędnicy zrezygnowali z uchwalenia podwyżek. Nie oznacza to jednak, że dotychczasowe stawki pozostaną bez zmian. To raczej PR-owy wybieg. Kostrzyn nie chce być pierwszym (ex)członkiem GOAP, który formalnie zadecyduje o podniesieniu stawek.

Też uznaliście, że to nie jest jeszcze ten moment, aby dyskutować o stawkach. Najpierw poznajmy, jaki będzie koszt całego systemu dla nas. Dopiero później będziemy dyskutować o stawkach.

– mówił podczas Sesji Burmistrz zwracając się do Radnych.

Wszystko stanie się jasne dopiero po rozstrzygnięciu przetargu. Koszty odbioru odpadów i zagospodarowania surowców wtórnych stanowią dziś aż 2/3 stawki płaconej przez każdego mieszkańca. Zdaniem Urzędu 29,50 zł to realna kwota dla odchudzonego systemu. Wciąż jednak to jedynie “wróżby”, które zweryfikują konkretne oferty potencjalnych wykonawców. Perspektywy na przyszłość są zdecydowanie gorsze. Systematycznie rosnąca płaca minimalna i proekologiczna orientacja Unii Europejskiej to widmo systemu, który w przyszłości może być tylko droższy.

Miejscowe prawo musi jednak operować na “jakichś” kwotach, które stanowią warunek konieczny, by rozpocząć procedurę zbieranie deklaracji od mieszkańców na temat liczby osób produkujących odpady. Z uwagi na RODO Gmina nie może przejąć bazy GOAP-u, a dane na temat klientów trzeba zebrać samodzielnie. Bardzo ważny jest czas, bo urzędnicy już od stycznia muszą realizować pobór “pełną parą”. To jednak kolejny kłopotliwy front w całej sprawie.

Obecnie za śmieci płaci w Gminie 17 538 osób. W teorii to 95% zameldowanych mieszkańców. W praktyce luka w systemie zdaniem Urzędu wynosi od 15 do 20%. Burmistrz zwraca uwagę na pracowników z Ukrainy, którzy wynajmują w Kostrzynie mieszkania i prawdopodobnie nie płacą za śmieci. Ratusz widzi również problem w noworodkach, które nagminnie nie są zgłaszane do systemu gospodarowania odpadami.

Kolejną kwestią wymagającą doprecyzowania jest sprawa poznańskiej spalarni śmieci. Niezakłócony dostęp do instalacji to klucz do bezproblemowego zagospodarowania zmieszanych odpadów, które mają być jak do tej pory spalane, a nie składowane na wysypisku. Kwestia budowy instalacji to geneza powstania GOAP-u, który miał zapewniać “strumień” odpadów do instalacji gwarantujący spełnienie formalnych warunków pozyskania gigantycznej dotacji. Dziś nie ma pewności, czy Poznań obsłuży wszystkie śmieci po dawnym Związku oraz czy stawki będą takie same dla miasta i podmiejskich Gmin. Sprawa polega póki co na niezobowiązujących deklaracjach poznańskich urzędników, które muszą zostać ubrane w formalne porozumienie. To temat, który członkowie GOAP starają się negocjować ze wspólnej pozycji.

Nadal jesteśmy dalecy od porozumienia.

– poinformował Waldemar Biskupski, który z ramienia Gminy pilotuje tę sprawę.

Wreszcie Gmina musi pilnie myśleć o uruchomieniu własnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, by uniezależnić się od Swarzędza. Niewykluczone, że miejsce takie będzie uruchomione w 2023 r. Burmistrz zasugerował, że obok właściwego PSZOK-u działać będzie jedna lub dwie filie, do których będzie można przywozić kłopotliwe odpady. Uruchomienie takiego punktu to z jednej strony potencjalna redukcja kosztów funkcjonowania systemu, a z drugiej ułatwienie życia mieszkańcom, którzy w 2022r. będą skazani na wożenie “gratów” do Rabowic. Oddzielną kwestią pozostaje sprawa dysfunkcjonalności zaproponowanego na 2022r. rozwiązania. Niestety wariant ten bez wątpienia zaowocuje śmieciami w lasach, a część osób może pójść na skróty i pozbywać się np. starych mebli w piecach.

Dodatkowo Gmina liczy na zmianę krajowego ustawodawstwa, które pozwoliłoby obciążyć wyższymi opłatami przedsiębiorców dysponujących niezamieszkałymi nieruchomościami. Zdaniem lokalnych władz koszty śmieciowej obsługi biznesu są skrajnie niesprawiedliwe i niedoszacowane.

Poruszono również kwestię upustów dla właścicieli posesji kompostujących swoje bioodpady. Symboliczny 2-złotowy rabat wynika z faktu, że rezygnacja z wpuszczania do systemu własnych obierek i skoszonej trawy to – paradoksalnie – sytuacja niekorzystna dla Gminy. Prawo wyznacza procentowe minima dla segregowanych odpadów, do których należy zawartość brązowego pojemnika. To “fajne” ciężkie śmieci, które ratują wyznaczony balans. Wyciąganie ich z systemu, który stoi o krok od potencjalnych kar to w rzeczywistości spory problem.

Na sesji przegłosowano również wprowadzoną rzutem na taśmę uchwałę wprowadzającą ulgi dla rodzin wielodzietnych. Posiadacze Karty Dużej Rodziny będą płacić maksymalnie za 5 domowników.

Sensowna organizacja “śmieciowego systemu” to w realiach rozległej gminy Kostrzyn duży problem. Trzeba się niestety pogodzić z tym, że będzie gorzej i drożej. Lokalni urzędnicy zamierzają wydać na start 160 tys. zł na marketing, by wytłumaczyć mieszkańcom kontekst całej sytuacji.

Jokerem w rękawie kostrzyńskiego samorządu jest dziś radny Arkadiusz Bilski. To specjalista pracujący na co dzień w GOAP, który zauważa i przystępnie tłumaczy śmieciowe niuanse niedostrzegalne dla laików.

Za potrzebą zmiany organizacji systemu gospodarowania odpadami stoi nieoczekiwana decyzja Poznania o wystąpienia z GOAP. W jej obliczu dalsze funkcjonowanie Związku byłoby pozbawione sensu, a jedynym rozsądnym rozwiązaniem dla pozostałych członków okazała się decyzja o ucieczce z tonącego okrętu.

Co o tym myślisz?
+1
1
+1
1
+1
0
+1
2
+1
2
+1
6

Dodając komentarz akceptujesz Regulamin

  • Robert

    11:24 | 28 lipca 2021 #1 Redakcja

    Zanim powstały te mafie które zarabiały grubą kasę na naszych śmieciach to ja miałem umowę z firmą ZyS z Pławiec i płaciłem im za śmieci tyle ile oni chcieli,a było to dużo mniej niż zasrany goap sobie zażądał. No bo u żyda było mniej biurokracji niż w goapie i w goapie ile rodzin pracowało niby,a wypłaty brali za nic. Każdy powinien mieć umowy z firmą zbierającą odpady i bez jakich kolwiek dodatkowych urzędasów co tylko generują koszty!!!

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Babcia

    9:20 | 25 lipca 2021 #2 Redakcja

    Ja mam taką propozycję: każdy obowiązkowo kupuje pojemniki na śmieci, segreguje je, wielkogabarytowe wywozi do właściwego punktu, pozostałe do najbliższej spalarni śmieci. Gmina nie będzie miała kłopotów, a mieszkańcy będą zadowoleni z dobrze wykonanej pracy. Ci, którzy mają duży samochód, za ułatwienie dopłacają 5 dyszek. Dla pozostałych dla równego rachunku 200 zł od mieszkania w bloku, a 500 zł od posesji. A co. Skoro i tak nikt nawet nie próbuje w jakikolwiek sposób uzasadnić, dlaczego w tak krótkim czasie ceny skoczyły z 8 zł, to dlaczego nie?

    3
    2
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Mati

    9:31 | 24 lipca 2021 #3 Redakcja

    54 zł od osoby Matysek rzucił, a czy znalazł się normalny radny, który zapytał o kalkulację kosztów? Tylko Kostrzyn podniósł opłatę na 29,50 zł od osoby i straszy kwotą 54 zł. Podwyżki świadczą o braku umiejętności gospodarowania odpadami przez burmistrzów. GOAP podniósł na górkę 28 zł i kilkanaście milionów nadwyżki pozwoliło na jego rozwiązanie. Jest nadwyżka! Co do uchwały gminy, którą przygotował burmistrz: Tragedia! brak odbioru gratów spowoduje, że śmieci będą w rowach i lasach, a przecież o to chodziło w tej reformie, by temu zapobiegać i chronić środowisko! Za takie decyzje Matysek z Biskupskim sami na własny koszt powinni te graty z rowów usuwać!

    10
    5
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

Reklama
Reklama