Rząd wydał z magazynów tabletki jodowe. Po co, kiedy i dla kogo? | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Rząd wydał z magazynów tabletki jodowe. Po co, kiedy i dla kogo? Rząd wydał z magazynów tabletki jodowe. Po co, kiedy i dla kogo?
Źródło: Wikipedia

Rząd wydał z magazynów tabletki jodowe. Po co, kiedy i dla kogo?

Inne 20 września 2022 | 7:16  Michał 881 10

Agencja Rezerw Materiałowych rozdysponowała do powiatowych komend straży pożarnej tabletki z jodkiem potasu. Preparat chroni przed zachorowaniem na raka tarczycy w przypadku incydentu radiacyjnego. To krok związany z ekstremalnie napiętą sytuacją w największej europejskiej elektrowni jądrowej okupowanej dziś przez Rosjan. Sprawdzamy do kogo trafią cenne tabletki.

Agencja Rezerw Materiałowych rozdysponowała do powiatowych komend straży pożarnej tabletki z jodkiem potasu. Preparat chroni przed zachorowaniem na raka tarczycy w przypadku incydentu radiacyjnego.... Rząd wydał z magazynów tabletki jodowe. Po co, kiedy i dla kogo?

MSWiA poinformowało w poniedziałek, że w minionym tygodniu przekazało powiatowym komendom PSP na terenie całego kraju tabletki z jodkiem potasu.

Jest to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego.

– czytamy w komunikacie MSWiA.

Jednocześnie informujemy, że w obecnej chwili takie zagrożenie nie występuje, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Polską Agencję Atomistyki.

– informują urzędnicy dodając, że zabezpieczono “odpowiednią ilość” jodku potasu dla każdego obywatela.

Trudno dziś jednoznacznie stwierdzić, jak ogólnikowe i logicznie sprzeczne deklaracje mają się do faktów. W wielu zakątkach kraju obowiązują plany dystrybucji tego preparatu na wypadek ewentualnego zagrożenia. Wszystkie zakładają jednak – zgodnie z zapisami ustawy Prawo atomowe – podanie tabletek jedynie osobom z grup ryzyka. Dla kogo zarezerwowano jodek potasu?

– Noworodki i niemowlęta do 3 miesiąca życia – 1/2 tabletki
– Niemowlęta i dzieci od 3 do 24 m.ż. – 1 tabletka
– Dzieci od 2 do 6 lat – 2 tabletki
– Dzieci i młodzież od 6 do 16 lat – 4 tabletki
– Kobiety w ciąży – 4 tabletki
– Młodzież i dorośli od 17 do 40 lat – 4 tabletki*

*W tej grupie wiekowej planuje się podać preparat ok. 5% populacji ze specjalnymi wskazaniami zdrowotnymi.

Co ciekawe służby zakładają, że część państwowych tabletek rozejdzie się poza systemem. Taką informację podaje np. wprost plan dla Województwa Łódzkiego, który wspomina o “presji społecznej” prowadzącej do dystrybucji preparatu wśród osób spoza grup ryzyka.

Tabletki z jodkiem potasu, podobnie jak dobrze znany z lat 80. Płyn Lugola, zabezpieczają przed nowotworem tarczycy, który może być oddaloną o wiele lat konsekwencją napromieniowania. Eksperci ostrzegają, by nie przyjmować takich preparatów na własną rękę. Ich użycie wiąże się z ryzykiem powikłań związanych z tarczycą i zaburzeń kardiologicznych.

Pod koniec października 2019 r. Agencja Rezerw Materiałowych ogłosiła przetarg na dostawę tabletek jodowych. Zgodnie z ustawą skala zamówienia była informacją niejawną. Jodek potasu bez problemu można jednak kupić w sieci.

Krok polskich władz to odpowiedź na skrajnie niebezpieczną sytuację, z którą mamy do czynienia w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. To największy w Europie (3. na świecie) obiekt tego typu, który leży na obszarze działań wojennych na Ukrainie. Od początku marca kompleks okupowany jest przez Rosjan, którzy z jednej strony wykorzystują go jako tarczę dla swojej artylerii i bezpieczny magazyn broni, a z drugiej przeprowadzają ataki niszczące elementy jego infrastruktury. To ekstremalnie niebezpieczna sytuacja, która nie ma nic wspólnego z poziomem bezpieczeństwa, jaki powinien obowiązywać w takim obiekcie.

W placówce wciąż pracują Ukraińcy (ok. 10% regularnej załogi), a produkowana energia trafia do ukraińskich odbiorców. Tego typu elektrowni nie da się łatwo wyłączyć, a prąd musi być stale wysyłany na zewnątrz. Ukraińcy sugerują, że okupanci próbują zniszczyć używane obecnie linie przesyłowe, by zmusić napadnięty kraj do połączenia placówki z rosyjskim systemem energetycznym. Elektrownia atomowa musi być zintegrowana z siecią – w przeciwnym przypadku grozi jej scenariusz znany z Fukushimy.

Jednocześnie incydent nuklearny, który dotknąłby naszą część świata mógłby być na rękę putinowskiej propagandzie. Odchodząca od atomu Europa przerażona skutkami japońskiej awarii z 2011 r. stawała się idealnym rynkiem zbytu dla rosyjskich węglowodorów. W obliczu wojny i kryzysu energetycznego Stary Kontynent powoli zaczął rewidować swoje ambitne plany w tym zakresie. Drastyczny kryzys mógłby ponownie zniechęcić Europejczyków do dalszej eksploatacji swoich obiektów tego typu.

Co o tym myślisz?
+1
0
+1
0
+1
1
+1
3
+1
1
+1
3

Dodając komentarz akceptujesz Regulamin.

  • Deweloper

    21:31 | 20 września 2022 #1 Redakcja

    Kupujcie działki i mieszkania w szeregowcach. Taniej już nie będzie!

    Odpowiedz Zgłoś

    • .

      21:43 | 20 września 2022 #2 Redakcja

      Przy tym poziomie inflacji rzeczywiście jest taka możliwość. A prawdziwe szaleństwo będzie od stycznia, z nowymi cenami za prąd i gaz.

      Odpowiedz Zgłoś

  • Tomek

    18:48 | 20 września 2022 #3 Redakcja

    o kurcze trzeba znowu nakupowac ryżu cukru chleba bo może zabraknąć wszyscy do sklepu…..ratujcie się…

    Odpowiedz Zgłoś

    • .

      21:05 | 20 września 2022 #4 Redakcja

      Oczywiście, że tak. Rządy krajów europejskich radzą swoim obywatelom, jaki zapas czego należy mieć w domu. W dniu napaści Rosji na Ukrainę zaoszczędzili ci, którzy kupili na zapas paliwa. Jak na razie jest tylko droższe. To kupione na zapas oczywiście się już dawno skończyło, ale były to całkiem dobrze zainwestowane pieniądze. Zresztą tak samo, jak panele fotowoltaiczne instalowane przed kwietniem. Rozumiem, że Ty z tych Polaków niemądrych również po szkodzie?

      Odpowiedz Zgłoś

  • Komentarz

    17:26 | 20 września 2022 #5 Redakcja

    Głębszy risercz i wyższa jakość tekstu niż kopiuj-wklej komunikatu ministerstwa uprawiane przez ogromną większość regionalnych redakcji.

    3
    2
    Odpowiedz Zgłoś

  • !

    8:06 | 20 września 2022 #6 Redakcja

    Czyli jak walnie to będziemy stali w gigantycznych kolejkach narażeni na radioaktywny opad? Kto to będzie wtedy rozdawać u nas? Urząd Gminy? Skoro jest duże zagrożenie to powinni rozdawać już teraz

    2
    5
    Odpowiedz Zgłoś

    • Panteon

      11:37 | 20 września 2022 #7 Redakcja

      Z artykułów, które do tej pory się ukazały wynika, że zagrożenie wybuchem elektrowni narasta. Z tym, że elektrownia w Zaporożu jest położona w takiej strefie wiatrów, że w przypadku wybuchy około 80% opadów poszłoby w kierunku Morza Czarnego i Rosji a zachodniej Europie raczej nic nie grozi. Pytanie jest takie: czy nieobliczalny władca Kremla jest do tego zdolny? Na razie gdy nie ma przesłanek o nadchodzącej kapitulacji wojsk rosyjskich wydaje się, że nic takiego nie nastąpi. I oby tak było.

      4
      1
      Odpowiedz Zgłoś

    • Twój pseudonim

      16:01 | 20 września 2022 #8 Redakcja

      Nie będą już teraz rozdawać bo naród bez potrzeby wszystko zeżre i pobiegnie do lekarzy z objawami takimi, jak: bolesny obrzęk ślinianek, katar, zaburzenia ze strony układu pokarmowego, wymioty, nudności, alergie skórne: wysypka, swędzenie, wypryski, nasilenie objawów gruźlicy 🙂 🙂 🙂

      Odpowiedz Zgłoś

    • .

      22:15 | 20 września 2022 #9 Redakcja

      Jak walnie, to pozostanie w domu cię nie uchroni. To nie deszcz.

      1
      2
      Odpowiedz Zgłoś

Jak skuteczna jest kostrzyńska Policja?
Bezkonkurencyjni w typowo policyjnej robocie, słabsi w "papierologii" i nie mający czasu na akcje prewencyjno-informacyjne. Komisariat Policji w Kostrzynie znalazł się w ścisłej czołówce najlepszych jednostek w regionie.
Reklama
Reklama