Kostrzyn przegrywa w sądzie z wielkopolskim rekinem biznesu. Czy to widmo wielomilionowych wydatków? | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Kostrzyn przegrywa w sądzie z wielkopolskim rekinem biznesu. Czy to widmo wielomilionowych wydatków? Kostrzyn przegrywa w sądzie z wielkopolskim rekinem biznesu. Czy to widmo wielomilionowych wydatków?
Źródło: elements.envato.com

Kostrzyn przegrywa w sądzie z wielkopolskim rekinem biznesu. Czy to widmo wielomilionowych wydatków?

Samorząd 8 września 2021 | 22:41  Michał 1527 4

Spółka posiadająca ogromne grunty w Gwiazdowie wywalczyła w sądzie konieczność zmiany zasad zabudowy obowiązujących na własnym terenie. Dworcowa zaskakująco zajadle walczy z pozornie niegroźną zgodą na podłączanie budynków do szamb i własnych ujęć wody. Czy inwestor deklarujący lata temu budowę pełnej infrastruktury technicznej zmierza dziś do przerzucenia na Gminę konieczności realizacji przedsięwzięć wartych dziesiątki milionów złotych?

Spółka posiadająca ogromne grunty w Gwiazdowie wywalczyła w sądzie konieczność zmiany zasad zabudowy obowiązujących na własnym terenie. Dworcowa zaskakująco zajadle walczy z pozornie niegroźną... Kostrzyn przegrywa w sądzie z wielkopolskim rekinem biznesu. Czy to widmo wielomilionowych wydatków?

Przewodniczący Rady Miejskiej Grzegorz Banaszak poinformował podczas ubiegłotygodniowej Sesji Rady Miejskiej o serii rozstrzygnięć sądowych, które nakazują kostrzyńskiemu samorządowi zmianę zapisów Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego obowiązujących w Gwiazdowie.

Otrzymaliśmy już wyroki w sprawie trzech planów zagospodarowania przestrzennego. Niestety są one niekorzystne dla naszego samorządu.

– powiedział Przewodniczący.

Sprawa swoimi korzeniami sięga kilkanaście lat wstecz. W latach 2008-2010 Urzędnicy z Dworcowej procedowali MPZP dla Gwiazdowa obejmujące gigantyczne grunty, w których posiadanie weszła spółka związana z Mariuszem Świtalskim, wówczas jednym z najbogatszych Polaków. Biznesmen sprzedał w 2007 r. za 500 mln zł sieć sklepów Żabka, a zarobione pieniądze inwestował przede wszystkim w ziemie pod deweloperkę.

W przypadku Gwiazdowa chodzi prawdopodobnie o nawet 140 hektarów gruntów, które podzielono – zgodnie z lokalnym prawem – na część pod zabudowę wielorodzinną oraz niemal 1000 działek budowlanych.

Skala planowanej inwestycji musiała przerazić kostrzyńskich urzędników, którzy wiedzieli, że za przedsięwzięciem stoi konieczność wybudowania dziesiątek kilometrów niezwykle drogiej infrastruktury. Problem rozwiązano umową z właścicielem gruntów, który zobowiązał się, że wybuduje na swoim terenie pełną infrastrukturę techniczną (wodociąg, kanalizację sanitarną i deszczową oraz drogi wraz z oświetleniem), a następnie przekaże ją nieodpłatnie gminie Kostrzyn. Dworcowa w zamian doprowadziła do granic ogromnego terenu kolektor ściekowy i wodociąg. Dodatkowo ustalając zasady zabudowy zabezpieczyła się zapisami nakazującymi podłączenia do sieci wodno-kanalizacyjnej oraz zakazującymi stawiania szamb i własnych ujęć wody.

Plany pokrzyżowały nieoczkiwane problemy finansowe imperium Świtalskiego. Biznesmen, który powołał do życia i intratnie odsprzedał takie marki jak Biedronka, Żabka czy Eurocash skoncentrował się na budowie mini galerii handlowych Czerwona Torebka oraz, bliźniaczym do Żabki, projektem Małpka Express. Obydwa przedsięwzięcia okazały się fiaskiem, które w konsekwencji doprowadziły do poważnych problemów przedsiębiorcy. Plany budowy gigantycznego osiedla zostały anulowane, a spółka zaczęła wyprzedawać nabyte grunty. Brak infrastruktury przykryto bardzo atrakcyjną ceną oraz dużym rozdrobnieniem terenu – 400 metrową działkę pod dom można było kupić za mniej niż 20 tys. zł.

Mamy na sprzedaż spoko działki w okolicach miasta, jedyny minus to taki, że są to działki inwestycyjne. Będzie można się budować tam dopiero za kilka lat (brakuje wody i kanalizacji). Jeśli ktoś szuka spoko opcji na inwestycję to idealnie – 39,99 zł/m2. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

pisała w 2019r. jedna z użytkowniczek Wykopu zaangażowana w sprzedaż nieruchomości.

Źródło: Wykop.pl

Sprawa wróciła w listopadzie minionego roku. Wówczas kontrolująca grunty spółka “Jedenasta – Czerwona Torebka” S.A. Sp.K. wezwała lokalnych urzędników do usunięcia uchybień w MPZP dla Gwiazdowa zakazujących budowania domów w oparciu o własne szambo i ujęcie wody. W styczniu Rada Miejska podjęła uchwałę, w której ustosunkowała się negatywnie do żądań właściciela, a sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Poza przywołaniem umowy sprzed kilkunastu lat, Burmistrz zauważył, że działki wytyczone w Gwiazdowie są stosunkowo małe (400-800 m2), co komplikuje budowę szamb i własnych ujęć wody.

Wydaje nam się to technicznie niemożliwe.

– informował w styczniu Szymon Matysek.

Sąd w maju, lipcu i sierpniu jednoznacznie uznał, że zapisy w MPZP dla Gwiazdowa są niezgodne z prawem, na co żadnego wpływu nie ma umowa, w której spółka Świtalskiego zadeklarowała budowę infrastruktury we własnym zakresie.

Spór dotyczy ogromnych gruntów, na których obowiązują cztery zaskarżone MPZP – Gmina czeka jeszcze na jeden wyrok. Trudno jednak oczekiwać, by WSA zaprezentował nagle odmienną opinię w kolejnej analogicznej sprawie. Co ciekawe wyroki mimo, że podejmowane przez odmienne składy sędziowskie podpierają się niemal identycznymi uzasadnieniami.

Rozważamy odwołanie się od decyzji.

– informował Łukasz Szał po pierwszym niekorzystnym rozstrzygnięciu.

Kolejne wyroki mogły jednak zniechęcać Gminę do kontynuacji sporu, który generuje koszty. Zgodnie z trzema wydanymi już sentencjami Gmina oprócz zmiany kwestionowanego prawa musi pokryć koszty postępowania.

Sprawa wydaje się bardzo tajemnicza. Zastanawia dlaczego Czerwona Torebka zdecydowała się “odblokować” możliwość budowy na sprzedawanych działkach lata po uchwaleniu podważanego dziś prawa. Imperium Świtalskich dostało zadyszki już kilka lat temu, a sprzedaż działek w Gwiazdowie nie zaczęła się przecież wczoraj. Równie zastanawiająca jest postawa Gminy, która konsekwentnie walczy z pozornie mało istotną możliwością stawiania szamb i własnych ujęć wody przez nowych właścicieli nieruchomości.

Jednocześnie trudno nie zauważyć, że sprawa miała swój początek zaledwie 2 miesiące po uchwaleniu nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego. Sporne tereny nie były objęte dokumentem, który obowiązywał do tej pory.

Jak wynika z przepisu art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (Dz. U. z 2019 r., poz. 1437; dalej: “u.z.w.o.ś.), to przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne jest obowiązane zapewnić budowę urządzeń wodociągowych i urządzeń kanalizacyjnych ustalonych przez gminę w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, w zakresie uzgodnionym w wieloletnim planie rozwoju i modernizacji, o którym mowa w art. 21 ust. 1 tej ustawy. (…) Co więcej, przepisy wyraźnie stanowią, że osoba ubiegająca się o przyłączenie ma obowiązek wybudowania na własny koszt jedynie przyłączy wodociągowych i kanalizacyjnych, natomiast budowa wszelkich innych urządzeń spoczywa na przedsiębiorstwie [lokalnym Zakładzie Komunalnym – przyp. red.].

– czytamy w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Działania skarżącego zdają się zmierzać do obarczenia Gminy koniecznością budowy infrastruktury wartej dziesiątki milionów złotych. Domy, które powstaną na ekstremalnie tanich działkach “w szczerym polu” zostaną zamieszkane przez osoby, które zaczną wywierać w tej sprawie presję na Gminę.

Oczywiście Urzędnikom z Dworcowej pozostaje zignorowana przez WSA umowa cywilno-prawna, która została potwierdzona notarialnie. To bez wątpienia mocny materiał na proces, którego finał byłby jednak niepewny. Imperium Świtalskiego z piramidą zależnych spółek o skomplikowanej strukturze i latach doświadczenia biznesowego wygląda niczym Goliat przy kostrzyńskim Dawidzie.

Na marginesie warto wspomnieć o ciekawej biografii urodzonego w 1962 r. biznesmena. Jego młodzieńcze lata nie zapowiadały, że w 2014r. tygodnik Wprost oszacuje jego majątek na 1,3 mld zł. Dzieciństwo spędził w domu dziecka, został hydraulikiem, a następnie jako uczeń technikum trafił za włamania na 3,5 roku do więzienia. Pod koniec lat 80. założył spółkę Elektromis, która handlowała piwem, spirytusem i sprzętem RTV. W 1992 r. firma posiadała już 50 hurtowni na terenie całego kraju, a w 1993 r. przekształciła się w istniejący do dziś Eurocash. Stworzył również sieć dyskontów Biedronka oraz sklepów Żabka. Był właścicielem radia RMI FM oraz pomagał Jerzemu Urbanowi w założeniu Tygodnika NIE. O Świtalskim było głośno przed pięcioma laty. Zeznawał wówczas w procesie Aleksandra Gawronika oskarżonego o zlecenie zabójstwa poznańskiego dziennikarza Jarosława Zientary.

Według krakowskiej prokuratury Ziętara zginął, bo badał nielegalne interesy biznesmena Aleksandra Gawronika oraz spółki Elektromis należącej właśnie do Świtalskiego. To podczas spotkania w siedzibie Elektromisu Gawronik miał nakłaniać ochroniarzy tej firmy do zabójstwa reportera, a słuchać miał tego ich szef Świtalski.

odnotowała Wyborcza.

Biznesmen stanowczo zaprzeczał zeznaniom łączącym go ze sprawą oraz poddał w wątpliwość samą śmierć dziennikarza, którego ciała do dziś nie odnaleziono.

Co o tym myślisz?
+1
1
+1
4
+1
0
+1
0
+1
3
+1
2

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

  • Panteon

    7:31 | 13 września 2021 #1 Redakcja

    Pod podanym linkiem do Wykopu figuruje Mirek zarowix. Ale mogę się mylić tzn. może to być fałszywy niebieski pasek co by oznaczało, że jest to Mirabelka. Co do wyroku – sąd ma rację. Nie wiem co też w tej sprawie może ugrać UG ale taka umowa w przypadku zmiany właściciela (zgodnie z w wyrokiem) nie jest wiążąca. Myślę, że nikt z nas nie ma pojęcia jakie zapisy zostały zawarte w umowie lub dodatkowo w akcie notarialnym, także pozostaje uznać wyrok za wiążący.

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Kostrzyn

    9:03 | 9 września 2021 #2 Redakcja

    Dla gminy powinna być gorsza cała patodeweloperka która może powstać niż te pojedyncze domki które chcieliby postawić ludzie

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Klient

    8:53 | 9 września 2021 #3 Redakcja

    Dlaczego po prostu nie pozwolą na budowę szamba i studni? Przecież wystarczył by zapis że studnia i szambo może być na działkach powyżej 800m2 z tego co się orientuję ludzie bardzo chętnie by stawiali swoje studnie.

    2
    1
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Babcia

    8:19 | 9 września 2021 #4 Redakcja

    Tak to jest, jak się robi interesy z gangsterami. Ukłony dla SK Iwno.

    10
    2
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

Reklama
Reklama