Rekrutacja 2022: Poznań pokazuje “wioskowym” środkowy palec. | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Rekrutacja 2022: Poznań pokazuje “wioskowym” środkowy palec. Rekrutacja 2022: Poznań pokazuje “wioskowym” środkowy palec.

Rekrutacja 2022: Poznań pokazuje “wioskowym” środkowy palec.

Opinie 19 sierpnia 2022 | 4:04  Michał 823 12

Nabór do poznańskich szkół średnich okazuje się spektakularną porażką. Miasto źle oszacowało liczbę niezbędnych miejsc, których przygotowano zdecydowanie za mało. Urzędnicy nie mają sobie jednak nic do zarzucenia i twierdzą, że nie zamierzają martwić się o uczniów spoza Poznania. Władze miasta po raz kolejny udowadniają, że nie rozumieją swojej odpowiedzialnej roli w metropolitalnej układance. To toksyczny związek, na który mieszkańcy powiatu są niestety skazani.

Nabór do poznańskich szkół średnich okazuje się spektakularną porażką. Miasto źle oszacowało liczbę niezbędnych miejsc, których przygotowano zdecydowanie za mało. Urzędnicy nie mają sobie... Rekrutacja 2022: Poznań pokazuje “wioskowym” środkowy palec.

Poznaniem rządzą nieudacznicy. Odczuwają to niestety nie tylko poznaniacy, ale również okoliczne gminy wchodzące w skład sprzężonej z miastem aglomeracji. Jeżeli ktoś łudził się, że jest inaczej to przebieg wciąż trwającej rekrutacji do szkół ponadpodstawowych powinien otworzyć mu oczy.

Od wielu lat było jasne, że do tegorocznego naboru podejdzie znacznie więcej uczniów niż zwykle. To efekt nieudanej reformy edukacyjnej z 2014 r., która posłała do szkół półtora rocznika dzieci. Miasto przygotowując miejsca dla dzieciaków kończących 8. klasę podeszło jednak do sprawy “na oko” krzywdząc grubo ponad tysiąc dzieciaków. Dziś urzędnicy nie potrafią już wiele wyczarować i zdają się pokazywać środkowy palec młodzieży z podpoznańskich gmin. Niezakwalifikowanych “swoich” nie zmieszczą już w liceach kierując ich do wolnych techników (których wcale nie ma tak wiele) oraz do niepopularnych zawodówek, ładnie nazywanych od niedawna szkołami branżowymi. Poznań twierdzi, że na tym etapie troszczy się już tylko o młodych mieszkańców miasta i zostawia uczniów spoza miasta na lodzie.

Dokładnie takie stanowisko przedstawił w środę na antenie WTK Wiesław Banaś, który jako Zastępca Dyrektora miejskiego Wydziału Oświaty jest jednym z głównych odpowiedzialnych za tegoroczny skandal. Przedstawiciel magistratu bez cienia pokory stwierdził, że wspaniałomyślny Poznań przygotował aż 9 tys. miejsc w szkołach mimo, że sam wypuścił w tym roku jedynie 5,2 tys. ósmoklasistów. Sprawę zdaniem urzędnika położył powiat, który liczył, że jakimś cudem przepchnie do tej puli 6 tys. dzieciaków spoza Poznania.

Jeżeli ktoś nie wierzy to niżej znajdzie urywki programu, w którym przedstawiciel Urzędu Miasta wykłada kawę na ławę.

Pan Banaś być może nadawałby się do Urzędu Gminy w Pcimiu, ale piastowanie odpowiedzialnego stanowiska w Stolicy Wielkopolski wyraźnie go przerasta. Niestety mało prawdopodobne, by była to odosobniona przypadłość byłego dyrektora kiepskiego Gimnazjum nr 50 w Poznaniu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w takich kategoriach po prostu dziś rozumują poznańscy urzędnicy.

Tak się jednak zabawnie składa, że Poznań to – jakkolwiek szumnie by to nie brzmiało – metropolia, która swoim zasięgiem wykracza wyraźnie poza własne granice administracyjne. W ten sposób rozwijają się ośrodki miejskie na całym cywilizowanym świecie – krystalizuje się “rdzeń” (zapewniający m.in. usługi takie jak edukacja średnia i wyższa) oraz sypialniane przedmieścia. Eksperci nazywają ten proces suburbanizacją, która w Polsce eksplodowała dopiero po upadku komuny.

Sprawowanie władzy w sercu takiego obszaru to nie zabawa dla dziadków z ciasnymi horyzontami, ale odpowiedzialne zadanie dla ludzi świadomych istnienia i znaczenia tego rodzaju procesów. Poznański urzędnik zdaje się jednak uważać, że miasto otaczają prowincjonalni “wioskowi”, których traktuje z chłodną wyższością jako zło konieczne.

Zasięg oddziaływania szkół ponadpodstawowych wykazuje wybitnie ponadlokalną rangę miasta Poznania, przede wszystkim w odniesieniu do liceów ogólnokształcących. W 2018 r. w Poznaniu naukę w tych szkołach pobierało 10 351 uczniów, którzy jako miejsce zamieszkania zadeklarowali pozamiejskie gminy, co stanowiło 49% uczniów szkół ponadpodstawowych ogółem.

zauważyli autorzy opracowania “Między konkurencją a współpracą. Relacje miasto centralne-suburbia na przykładzie aglomeracji poznańskiej”.

Szkoda, że decyzje w wydziale pana Banasia podejmują niekompetentni ludzie. Już na podstawie tych danych można szacować, że Poznań zamiast 9 tys. miejsc powinien przygotować ich ok. 10,2 tys. Dziwnym trafem różnica (którą policzyć jeszcze łatwiej) pokrywa się idealnie z liczbą dzieciaków, które dziś nie śpią po nocach rozczarowane kolejną rekrutacyjną porażką zestresowane brakiem pewności jutra.

Cytowane wyżej opracowanie zawiera również informacje na temat liczby szkół ponadpodstawowych w Poznaniu i powiecie. W 2018 r. miasto dysponowało 64 liceami i technikami oraz 14 branżówkami. Pod Poznaniem tego rodzaju szkół było odpowiednio 14 i 5. Poznań pociąga za wszystkie sznurki w 80% metropolitalnych szkołach ponadpodstawowych! Opowieści o tym, że to powiatowi urzędnicy położyli tegoroczną rekrutacje są zatem wyjątkowo cyniczne.

Od samego początku było jasne, że należy wygospodarować ok. 40 dodatkowych oddziałów, z których przynajmniej 30 powinny zorganizować miejskie ogólniaki. Czasu na przygotowania było bardzo dużo, a wszelkie usprawiedliwienia to dziś jedynie kiepskie wymówki.

Oczywiście nikt nie powinien mieć złudzeń, że dysponujący relatywnie skromnym budżetem i władzą powiat to zahukany partner, który musi grzecznie liczyć na dobrą wolę drugiej strony, z którą nie da się wziąć rozwodu. Niestety rzeczywistość pokazuje, że Poznań to w obecnych czasach kiepska partia, nie umiejąca podejmować rozsądnych decyzji i patrząca jedynie na czubek własnego nosa. Urzędnicy przy Jackowskiego przeżywają dziś pewnie wyjątkowo trudne chwile szukając rozpaczliwie pomysłu na samodzielne rozwiązanie problemu kilkuset uczniów, którym będzie trzeba zapewnić edukację od września.

Cały problem polega na tym, że koncentracja szkół średnich w aglomeracyjnym rdzeniu wymyka się ustawodawstwu oświatowemu. Zgodnie z prawem miejsce w szkole ponadpodstawowej, która jest obowiązkowa, zapewniają władze powiatowe. Zasada ta nie sprawdza się jednak w miejscach, w których funkcjonują miernie zarządzane powiaty grodzkie takie jak Stolica Wielkopolski.

Wąskie horyzonty Poznania, który nie rozumie dziś, w jaki sposób działa metropolia i podchodzi niemalże wrogo do swoich przedmieść to zresztą temat na dużo dłuższą bajkę. Przykładowo antysamochodowa krucjata prowadzona od lat przez ekipę Jacka Jaśkowiaka to jeden z przejawów ciasnoty umysłowej w tym zakresie. Tak się składa, że suburbia na całym świecie są z definicji uzależnione od czterech kółek. Robienie ze Stolicy Wielkopolski ortodoksyjnej rowerlandii to egoistyczny cios wymierzony przede wszystkim w podpoznańskie gminy.

Szczęśliwie pcimska mentalność nie jest jednak standardem i “ta zima kiedyś musi minąć”. Jeszcze za kadencji różnie ocenianego Ryszarda Grobelnego Poznań potrafił myśleć w kategoriach metropolitalnych. Powołano wówczas do życia stowarzyszenie łączące lokalne samorządy, a nawet wypracowano strategię rozwoju do 2020 r., która zakładała zacieśnianie współpracy pomiędzy centrum, a peryferiami. Znalazł się w niej nawet rozdział dotyczący planów związanych z oświatą. Jego głównym celem miało być powołanie systemu monitoringu i zarządzania przepływem uczniów między szkołami i gminami. Tak się jednak złożyło, że zamierzenia te nie zostały zrealizowane, a “Metropolia Poznań” de facto umarła. Mimo, że mamy rok 2022 nikt nie zaktualizował przeterminowanej już wizji, a energia powołanego przed laty stowarzyszenia skupia się od miesięcy na jakiejś akcji związanej z odchudzaniem. Oczywiście każdy Polak wie, że “zdrowie jest najważniejsze”! Trudno jednak nie zauważyć, że koncentracja Metropolii Poznań na takich sprawach to symptom śmierci mózgowej.

Przyjaźń pomiędzy miastem, a sąsiadującymi z nim gminami jest dziś szorstka. Warto mieć tego świadomość i rozgrywać piłkę tak, by kolejne dogrywki rozpoczynać z lepszej pozycji. Powoływanie nowych szkół średnich w powiecie to abstrakcja. Demografia wygląda, jak wygląda i to projekty, które byłyby skazane już od narodzenia na szybką śmierć. Warto jednak dwoić się i troić, by podpoznańskie podstawówki biły na głowę te z Poznania. Czas zastanowić się nad wspólną polityką w tym zakresie i wyraźnie przegonić miasto.

Kilka lat temu władze powiatu zdecydowały, że podpoznańskie gminy będą się koncentrować na rozwoju szkolnictwa branżowego. Być może warto zrewidować te plany. Bez wątpienia potrzebnych “zawodowców” mogą dostarczać miejskie podstawówki, a chętnie zasiedlane przez klasę średnią przedmieścia mogą skupić się na zapewnianiu lepiej wykształconej kadry zarządzającej.

Na koniec warto zapytać, co do powiedzenia w kwestii spektakularnej kompromitacji poznańskiego Wydziału Oświaty ma Prezydent Jacek Jaśkowiak? Tak się składa, że nic! Lokalny włodarz zdaje się nie przejmować zaistniałą sytuacją i w swoim stylu koncentruje się na nieudolnym podrabianiu Donalda Tuska. Według doniesień portalu epoznan.pl po bezmyślnym zadeptaniu przyrody w Szklarskiej Porębie właśnie intensywnie pracuje nad gibkością własnego ciała ćwicząc akrobatyczną figurę “human flag” (serio!). Poprawność polityczna nie pozwala snuć domysłów na temat kolorów flagi w wykonaniu Dżej Dżeja. Zadowolmy się jednak przypuszczeniem, że ma być biała. Niech to będzie dobry drogowskaz do przegonienia poznańskich podstawówek.

Co o tym myślisz?
+1
14
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Ten artykuł zawiera prywatne opinie autora.
Jeżeli chciałbyś opublikować dłuższą polemikę w formie artykułu prosimy o kontakt na adres redakcja@tukostrzyn.pl

Dodając komentarz akceptujesz Regulamin.

  • nihil

    16:06 | 20 sierpnia 2022 #1 Redakcja

    “cyt :Poznaniem rządzą nieudacznicy” Panie Redaktorze – przykład idzie z góry. To nieudacznicy rodem z pisu rządzą Polska. Prócz tego, ze okradają Nas obywateli tego Kraju na każdym kroku, to jeszcze trują. Staram się rozumień Prezydenta Jaśkowiaka – oszczędza, gdzie tylko może. Panie Redaktorze – proszę napisać o ile mniej mniej pieniędzy otrzymuje Poznań w wyniku :wspaniałych : rządów nieudacznika i kłamcy – premiera Morawieckiego.

    4
    6
    Odpowiedz Zgłoś

    • Michał

      Michał

      17:56 | 20 sierpnia 2022 #2 Redakcja

      Poznań nie należy do ubogich samorządów i myślę, że bardzo trudno wskazać głupsze miejsce na szukanie oszczędności. Pozdrawiam!

      6
      4
      Odpowiedz Zgłoś

      • nihil

        20:27 | 21 sierpnia 2022 #3 Redakcja

        Panie Redaktorze – proszę się NIE zachowywać jak zwolennik pisu obarczony defektem intelektualnym i podejść do tematu z wnikliwością, jaką do tej pory wykazywał się Pan w innych tematach poruszanych na tym portalu. Z poważaniem,

        5
        6
        Odpowiedz Zgłoś

    • @nihil

      12:12 | 21 sierpnia 2022 #4 Redakcja

      Alergia na PIS i pochwała JJ 🙂 Dobrze, że “tacy” cały czas stanowią mniejszość.

      5
      2
      Odpowiedz Zgłoś

  • Babcia

    16:19 | 19 sierpnia 2022 #5 Redakcja

    Kilka lat temu burmistrz JJ wpadł na pomysł, że bilety ulgowe komunikacji miejskiej dla uczniów obejmą tylko tych zameldowanych w Poznaniu. Szczęśliwie nie udało się tego wprowadzić, ale jak bardzo wkurzają miastowych “wsioki ” widać jak na dłoni.

    Odpowiedz Zgłoś

  • JJ

    12:03 | 19 sierpnia 2022 #6 Redakcja

    To nie pierwszy raz jak Poznań zachowuje sie po frajersku. Przypomnij sobie ze o planach rozwalenia goapu tez nikogo nie informowali tylko postawili swoich “partnerow” przed faktem dokonanym zostawiajac im minimum czasu na ogarniecie problemu. Tfu

    6
    1
    Odpowiedz Zgłoś

  • Ika

    8:13 | 19 sierpnia 2022 #8 Redakcja

    A kto powiedział, że wszyscy muszą iść do liceum czy technikum? Jest jeszcze szkoła branżowa!

    Odpowiedz Zgłoś

    • Michał

      Michał

      10:46 | 19 sierpnia 2022 #9 Redakcja

      Jasne, że przydałoby się więcej murarzy, mechaników, fryzjerów itp. i na pewno źle by w życiu nie mieli. A technikum to już w ogóle bardzo fajny typ szkoły. Problem w tym, że obecna sytuacja przymusza do takiej decyzji dzieciaki, które chciałyby pójść do liceum i w minionych latach nie miałyby z tym najmniejszego problemu. Nie o to chodzi żeby kogoś zmuszać (i to przez własne zaniedbania), ale żeby konstruować system, w taki sposób by sam ciążył w wielu kierunkach. Pozdrawiam!

      Odpowiedz Zgłoś

  • Uczeń

    7:17 | 19 sierpnia 2022 #10 Redakcja

    Dużo trafnych spostrzeżeń. Ale abstrahując od sytuacji w powiecie, podobnie mamy w gminie. Miasto Kostrzyn stoi na pierwszym planie, a gminne wioski są traktowane z wysoka.

    7
    1
    Odpowiedz Zgłoś

Ile kosztowało logo Gminy w Parku Miejskim?
Sprawdzamy jak wyglądała procedura wyboru wykonawcy oraz ile Urząd Miejski zapłacił za realizację.
Reklama
Reklama