Piłkarze swarzędzkiej Unii grają w “ustawionej” lidze. Korupcyjny skandal w polskim futbolu. | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Piłkarze swarzędzkiej Unii grają w “ustawionej” lidze. Korupcyjny skandal w polskim futbolu. Piłkarze swarzędzkiej Unii grają w “ustawionej” lidze. Korupcyjny skandal w polskim futbolu.
Fot. Alex Rosario | Źródło: unsplash.com

UWAGA Piłkarze swarzędzkiej Unii grają w “ustawionej” lidze. Korupcyjny skandal w polskim futbolu.

Sport 10 listopada 2022 | 4:35  Michał 409 1

Trwa trzęsienie ziemi w polskiej piłce nożnej. Na jaw wyszedł fakt, że mecze naszych 3-ligowców to obiekt gigantycznych zakładów u azjatyckich bukmacherów. Eksperci nie mają złudzeń, że to bezdyskusyjny dowód ustawiania przebiegu spotkań. Szczególnie przeżarta korupcją ma być grupa rozgrywek, w której Unia Swarzędz jest w tym sezonie beniaminkiem.

Trwa trzęsienie ziemi w polskiej piłce nożnej. Na jaw wyszedł fakt, że mecze naszych 3-ligowców to obiekt gigantycznych zakładów u azjatyckich bukmacherów. Eksperci nie... Piłkarze swarzędzkiej Unii grają w “ustawionej” lidze. Korupcyjny skandal w polskim futbolu.

W poniedziałek portal TVP Sport opublikował głośny artykuł pióra Mateusza Migi pt. Najgorsza choroba naszej piłki powróciła. “W Polsce ustawia się mecze. To pewnik”. Autor dotarł do anonimowego informatora związanego ze światem zakładów bukmacherskich, który opisuje szczegóły przestępczego procederu.

Charakter korupcji w polskim futbolu zmienił się na przestrzeni lat. Od czasów “Fryzjera” rynek przeszedł ewolucje, a oszustwa są dziś dużo bardziej wyrafinowane. Olbrzymie pole do popisu przestępcom daje nowoczesna technologia.

Internetowi bukmacherzy umożliwiają obecnie obstawianie konkretnych zdarzeń podczas trwających meczów. Gracz może postawić pieniądze np. na to, że do zakończenia pierwszej połowy spotkania padnie określona liczba bramek, sędzia pokaże czerwony kartonik lub jedna z drużyn mimo niekorzystnego wyniku odrobi straty i ostatecznie wygra. To właśnie tę furtkę wykorzystuje mafia, a sprzedanie meczu niekoniecznie musi wiązać się z jego przegraniem. Wyniki ustawianych spotkań nie są obiektem zakładów przed pierwszym gwizdkiem sędziego, by zaskakująco wielkimi kwotami na zastanawiająco precyzyjne scenariusze nie wzbudzać podejrzeń u firm bukmacherskich.

Ustawianie meczów jest trudne do jednoznacznego udowodnienia. Przekupieni piłkarze lub sędziowie mogą się zawsze tłumaczyć słabszą dyspozycją lub błędami będącymi elementem “uroku” tego sportu. Nikt nie kara za nieprzemyślane podania lub spóźnione interwencje bramkarskie. Sprawa staje się jednak jasna dla obserwatorów rynku bukmacherskiego.

Prawdziwym Eldorado dla oszustów ma być polska 3. liga. Dziwnym trafem mecze na tym poziomie rozgrywek stały się nagle obiektem gigantycznych zakładów “live” w Azji. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, w których w trakcie trwającego spotkania gracze obstawiają setki tysięcy złotych na mało prawdopodobne zdarzenia meczowe, które finalnie się sprawdzają. Zainteresowanie tymi niemal podwórkowymi rozgrywkami jest wśród azjatyckich bukmacherów kilkadziesiąt razy większe niż starciami drużyn występujących w Ekstraklasie.

Wywołany do tablicy PZPN potwierdza, że pod koniec minionego sezonu zauważył to niepokojące zjawisko. Związek ma współpracować w tej sprawie ze służbami, a w trwającym sezonie piłkarskim zlecił zaawansowane analizy zakładów bukmacherskich na tym poziomie rozgrywek. Jedna ze specjalistycznych firm od lat chroni w ten sposób nasze dwie najwyższe ligi. Współpraca z analitykami została rozszerzona przez PZPN w sierpniu i obejmuje obecnie wszystkie poziomy rozgrywek, które mogą być przedmiotem zakładów.

Informator red. Migi zauważa, że za sprawą stać mogą grupy przestępcze ze Wschodu, które do niedawna koncentrowały się na Rosji i Ukrainie. Trudno nie zauważyć, że pensje piłkarzy występujących w 3. lidze są bardzo odległe od gaży topowych zawodników. To osoby, które są w związku z tym bardziej podatne na korupcję.

W całej sprawie pojawia się jasna sugestia, że zakłady w ustawionych meczach mają pochodzić również od przekupionych piłkarzy (lub ich doinformowanych znajomych), którzy dobrze wiedzą, za jaki wynik zapłacono. Mimo że ich udział w typowaniu wyników spotkań jest zabroniony, Azja ma być rynkiem, na którym bardzo łatwo kupić za niewielkie pieniądze konto w serwisie bukmacherskim założone na “słupa”. Co ciekawe PZPN informuje, że część 3-ligowych klubów rozstała się w ostatnim czasie z zawodnikami podejrzewanymi o udział w zakładach.

Co istotne ustawianie meczów to stosunkowo bezpieczny proceder dla osób zaangażowanych w korupcje. Bolesne konsekwencje za dziwne ruchy na rynku bukmacherskim ponoszą właściwie jedynie kluby, a podejrzewany o ostentacyjne przekręty piłkarz w najgorszym przypadku kończy z wilczym biletem i sporymi pieniędzmi na koncie, których nikomu nie musi oddawać. Środowisko zdaje się to akceptować – nawet Czesław Michniewicz będący obecnie selekcjonerem polskiej reprezentacji, do dziś nie wytłumaczył się z 711 połączeń telefonicznych z “Fryzjerem” ustawiającym przed laty mecze w polskim futbolu.

Sprawa ma również swój lokalny wymiar. Rozgrywki 3. ligi podzielone są w Polsce na cztery grupy terytorialne. W grupie 2, obejmującej swoim zasięgiem północno-zachodnią część kraju, od sierpnia występują piłkarze Unii Swarzędz.

Postępowanie wyjaśniające dotyczące „match-fixing” [ustawiania meczów – przyp. red.] klubów w II grupie III ligi jest prowadzone przez nas od jakiegoś czasu.

poinformował wczoraj Adam Gilarski, Rzecznik Dyscyplinarny PZPN, który stwierdził, że wątek ustawianych rozgrywek akurat w tej grupie jest “wyjątkowy”.

Warto pamiętać, że Unia jest ligowym beniaminkiem, a nazwa klubu nie przewija się w nieoficjalnych doniesieniach na temat drużyn, których spotkania są na potęgę obstawiane w Azji. Szczególnie podejrzane mają być Pogoń II Szczecin i Bałtyk Gdynia, które – co oczywiste – oficjalnie dystansują się od tych oskarżeń. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że wiceprezesem gdyńskiego klubu jest dobrze znany Michał Listkiewicz. Związek mówi dziś o 6 zespołach zamieszanych w proceder, których nazw nie chce jednak jeszcze ujawniać.

Do tematu postanowił odnieść się piłkarz Vinety Wolin, drużyny która niespełna dwa tygodnie temu mierzyła się z zespołem ze Swarzędza. Poinformował o incydencie, podczas którego ukraiński kierowca Bolta namawiał go do udziału w reżyserowaniu meczów. Zdaniem piłkarza propozycja polegała na pilnowaniu, by w spotkaniach padała określona liczba bramek, a on sam nie był jedyną osobą z klubu, która usłyszała taką ofertę. Z niemałym prawdopodobieństwem mafia zarabiająca na sprzedaży meczów mogła również próbować korumpować naszych swarzędzkich sąsiadów.

Kibiców często irytują niezrozumiałe decyzje sędziowskie, czy dziwne zagrania zawodników ich ulubionych drużyn. Głośny wywiad TVP Sport przedstawił niestety smutny obraz realnego oblicza profesjonalnego sportu. Korupcja ma być powszechna w wielu zakątkach Europy i wykraczać poza boiska piłkarskie. Regularnie sprzedawane mają być m.in. mecze tenisa ziemnego, a nawet siatkówka.

Co o tym myślisz?
+1
0
+1
0
+1
2
+1
2
+1
0
+1
3

Dodając komentarz akceptujesz Regulamin.

Jak “za Niemca” nazywano gminne miejscowości?
Przeglądamy stare mapy i sprawdzamy, jak Niemcy nazywali okoliczne miejscowości. Część nazw wprowadzili już Prusacy, pozostałe funkcjonowały w czasach okupacji i charakterystycznego dla tego okresu germanizacyjnego "odlotu". Zapraszamy do quizu!
Reklama
Reklama