Napoleon Bonaparte na kawie w Iwnie | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl
Nie przegap niczego ważnego – dopasuj stronę do siebie i czytaj dodatkowe wiadomości z Twojej najbliżej okolicy!
wybierz teraz

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Napoleon Bonaparte na kawie w Iwnie Napoleon Bonaparte na kawie w Iwnie

Napoleon Bonaparte na kawie w Iwnie

Rozmaitosci 20 lutego 2021 | 12:56  Michał 329 3

Genialny Francuz przy okazji przygotowań do kampanii rosyjskiej zawitał w Iwnie, gdzie popijał kawę w pięknych okolicznościach lokalnej przyrody.

Genialny Francuz przy okazji przygotowań do kampanii rosyjskiej zawitał w Iwnie, gdzie popijał kawę w pięknych okolicznościach lokalnej przyrody. Napoleon Bonaparte na kawie w Iwnie

Późną wiosną 1812 Napoleon odwiedził Poznań. Wódz przystępował do inwazji na Rosję, a Księstwo Warszawskie było ostatnią przyjazną przystanią w drodze na wojnę.

Mimo, że wizyta nie była wycieczką krajoznawczą, Bonaparte znalazł czas by wyrwać się z miasta i wypić kawę w urokliwych okolicznościach polskiej natury. Miejscem, które zdaniem polskich sprzymierzeńców było godne osoby Cesarza okazało się… Iwno.

1 VI [1812 – przyp. red.] miał dokonać przeglądu formacji na placu Napoleona (ob. pl. Wolności), ale się nie pokazał, gdyż wziął udział w chrzcinach córki pułkownika Stanisława Mycielskiego (…) Potem Bonaparte prawdopodobnie udał się do Iwna (gmina Kostrzyn, pow. poznański). Tam, w ładnym krajobrazowym parku (21,5 ha), na stawie jest wyspa, na której wznosi się kopiec zwany Górą św. Wawrzyńca, a niegdyś Napoleonką. Według legendy to na nim Napoleon popijał kawę. (…) Okolica jest niezwykle malownicza.

pisze Dorota Matyaszczyk w publikacji Szlaki dziedzictwa kulturowego w Wielkopolsce na przykładzie „Szlaku Napoleońskiego”.

Na decyzję o wyborze iwieńskiej wyspy – obok walorów krajobrazowych – wpływ mógł mieć jej oryginalny kształt przypominający charakterystyczny dla epoki, i samego Napoleona, kapelusz – tzw. bikorn.

W rzeczywistości jest to grodzisko stożkowe, które prawdopodobnie pełniło funkcję obronno-wartowniczą. Dziś porośnięte jest drzewami i krzewami.

– zauważa Maciej Knopkiewicz z serwisu Kroniki Kostrzyńskie.

Iwno w tym czasie należało jeszcze do Krzyckich. Ostatni z właścicieli zmarł bezpotomnie kilka lat wcześniej. Jego owdowiała małżonka wyszła ponownie za mąż za Józefa Lipskiego herbu Grabie, który był rotmistrzem kawalerii i generałem majorem milicji gnieźnieńskiej. Lipski był jednocześnie synem – wciąż żyjącego w tamtym czasie – nestora wielkopolskiej wojskowości generała Jana Lipskiego. Zaproszenie w iwieńskie progi było jak najbardziej prawdopodobne.

Rozdrapani przez zaborców Polacy upatrywali w błyskotliwym Cesarzu szansy na odzyskanie należnej pozycji na mapie Europy. Ogromny szacunek do Bonaparte był oczywistością dla każdego polskiego patrioty.

Jerzy Kossak, Wizja Napoleona w odwrocie spod Moskwy

Wyprawa Napoleona na Moskwę była początkiem końca jego dominacji w Europie. Cesarz nie docenił znaczenia przestrzeni i klimatu Rosji. Wielka Armia licząca w czerwcu 400 tys. żołnierzy stopniała do 10% tej liczby. Genialna strategia już nie wystarczyła, by utrzymać kontynent na kolanach.

Klęska Napoleona odbiła się również na Kostrzynie, który został spalony przez rosyjskie wojska ścigające pobitą armię Bonapartego.

W 1813 w pościgu za armią Napoleona zatrzymały się w Kostrzynie oddziały regimentu huzarów rosyjskich. W czasie pobytu Rosjan od 24‒28 lutego miał miejsce wielki pożar miasta. Spłonął wówczas ratusz wraz z archiwum.

pisze Kazimierz Matysek w Dziejach Kostrzyna.

Dodając swój komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

  • Iw

    11:40 | 21 marca 2021 #1 Redakcja

    Dziś do Iwna pies z kulawą nogą nie zawita. Może przez [***] sołtysa , a może przez upadek walorów naszej wsi

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Panteon

    8:23 | 24 lutego 2021 #2 Redakcja

    Piękna historia z Małym Generałem. Zastanawiające jest to, że aby przejść na kopiec suchą nogą trzeba było zapewnić dość stabilną platformę. czy to możliwe by w tamtym okresie coś takiego funkcjonowało czy raczej Bonaparte sobie zażyczył kawę w tak oryginalnym miejscu. Rosyjska swołocz zawsze postępuje tak samo. Czy to wiek XIX czy XX.

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

Reklama
Reklama