Mieszkańcy unikną śmieciowych podwyżek? | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl
Nie przegap niczego ważnego – dopasuj stronę do siebie i czytaj dodatkowe wiadomości z Twojej najbliżej okolicy!
wybierz teraz

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Mieszkańcy unikną śmieciowych podwyżek? Mieszkańcy unikną śmieciowych podwyżek?
Fot. Gary Chan | Źródło: unsplash.com

UWAGA Mieszkańcy unikną śmieciowych podwyżek?

Rozmaitosci 15 kwietnia 2021 | 10:38  Michał 261 4

Jeszcze w tym roku ma powstać prawo umożliwiające samorządom dotowanie systemu gospodarowania odpadami. Rosnące koszty będzie mógł amortyzować budżet gminy. To furtka dla Kostrzyna stojącego przed widmem drastycznych podwyżek związanych z rozpadem GOAP. Niskie opłaty za śmieci oznaczałyby jednak zdecydowanie mniej środków na inwestycje.

Jeszcze w tym roku ma powstać prawo umożliwiające samorządom dotowanie systemu gospodarowania odpadami. Rosnące koszty będzie mógł amortyzować budżet gminy. To furtka dla Kostrzyna... Mieszkańcy unikną śmieciowych podwyżek?

Rząd pracuje nad zmianami w prawie, które zezwalałyby samorządom dopłacać do gospodarowania odpadami. Obecne przepisy zakazują takich praktyk zakładając, że system powinien się samofinansować z wpłat wnoszonych przez mieszkańców.

Według założeń Ministerstwa Klimatu nowe prawodawstwo będzie dopuszczać możliwość dotowania systemu przez samorządy. Oczywiście nie ma wątpliwości, że to trik księgowy – bilans pozostaje ten sam. Źródłem pieniędzy, które według wcześniejszych zasad w całości pochodziłyby z wpłat tytułem śmieci, będą gminne budżety, które są przecież również finansowane przez mieszkańców. Niemniej to furtka pozwalająca uniknąć sytuacji, w której opłaty szybują dramatycznie w górę.

Sprawa wydaje się bardzo istotna z punktu widzenia kostrzyńskiego samorządu. Rozpad GOAP to nieomylna wróżba gigantycznego wzrostu kosztu odbioru odpadów. Konieczność samobilansowania systemu oznaczałaby dla mieszkańców Gminy horrendalne podwyżki oraz stawki rzędu maksymalnie dopuszczalnych przez prawo 38 zł od osoby. Planowane przepisy dają Burmistrzowi do ręki narzędzie, które pozwoliłoby uniknąć niepopularnej decyzji.

Dopłaty to oczywiście „droga impreza”. Obniżenie cen zaledwie o 10 zł od mieszkańca to dla 18-tysięcznej gminy wydatek rzędu 2,2 mln zł rocznie. To środki, które w innych okolicznościach można by przeznaczyć na inwestycje.

Za planowanymi zmianami stoi obecna sytuacja w Warszawie. Stolica zmieniła model rozliczania za odbiór odpadów, co dla jej mieszkańców oznacza właśnie duże – nierzadko przekraczające 100% – podwyżki. Rządząca miastem Platforma Obywatelska tłumaczy niepopularną decyzję obowiązującym prawem nakazującym samobilansowanie systemu. W swojej retoryce działacze tej partii przypisują autorstwo tej zasady Prawu i Sprawiedliwości.

Z uwagi na problem wskazywany w fałszywej kampanii informacyjnej stolicy, rozważamy zniesienie przepisu, który został przyjęty w 2011 roku przez PO w sprawie tzw. samobilansowania systemu.

– powiedział dziennikarzom Dziennika Gazety Prawnej wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

Wysoka temperatura politycznego sporu ma zaowocować szybkimi zmianami w prawie, które wytrącą samorządowcom z ręki podstawowy argument, którym tłumaczą podwyżki. Bardzo możliwe, że zmiany w prawie zostaną przegłosowane jeszcze przed wakacjami i wejdą w życie w tym roku.

Galopujące w ostatnich latach koszty zagospodarowania odpadów to efekt rosnących cen odbioru oraz unijnych regulacji utrudniających w coraz większym stopniu beztroskie składowanie śmieci. Rozwiązaniem systemowym ma być obciążenie producentów opłatą recyklingową i przekierowanie pochodzących z niej środków do „śmieciowego” systemu.

Źródło: dziennik.pl

Dodając swój komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

  • Kostrzyniak

    17:44 | 15 kwietnia 2021 #1 Redakcja

    A ja odwrotnie, bo wszystko zależało od ilości osób w domu. Wcześniej płaciłem za wywieziony pojemnik i było taniej. Co do GOAP umowa z Poznaniem była jasna, każdy w jej ramach coś zyskał. Poznań setki milionów zł dofinansowania do budowy spalarni i biokompoatowni. Mieszkańcy gminy Kostrzyn tańszy odbiór odpadów. Takie były argumenty. I tak tego nikt nie docenił, że było taniej.

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Patrzę i wcinam popcorn

    13:45 | 15 kwietnia 2021 #3 Redakcja

    Nie wiem o co cała afera. Przed wejściem w życie bez wątpienia potrzebnej, ale fatalnie skrojonej ustawy o zagospodarowaniu odpadami płaciłem za wywóz odpadów firmie Zys dwa razy tyle co do GOAP po powołaniu tego tworu i zmuszeniu wszystkich do korzystania z jego usług. Przy czym kiedy nie było GOAP, Zys nie był najtańszą opcją, którą wybrałem. Zakładam, że gdyby nadal obsługiwał mnie bezpośrednio Zys to po tych paru latach płaciłbym pewnie więcej o 25-50% w stosunku do tego co w roku 2010. Po czasie wychodzi jaki „socjalizm” nam zafundowano, a na przykładzie GOAP jak na dłoni widać patologię tego systemu, szczególnie w Kostrzynie, który jest obsługiwany, o ironio, właśnie przez Zys-a, któremu biznes też przecież musi się opłacać. Kto za nas płacił różnicę w koszcie wywozu odpadów z Kostrzyna przez ten cały czas?

    Odpowiedz Zgłoś komentarz

  • Salomon

    12:10 | 15 kwietnia 2021 #4 Redakcja

    Z pustego w próżne.

    1
    1
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

Reklama
Reklama