Czy lockdown skończy się 9 kwietnia? | TuKostrzyn.pl
TuKostrzyn.pl
Nie przegap niczego ważnego – dopasuj stronę do siebie i czytaj dodatkowe wiadomości z Twojej najbliżej okolicy!
wybierz teraz

Ta strona internetowa korzysta z plików cookies. Wykorzystujemy je do zapewnienia podstawowych funkcjonalności witryny, celów statystycznych oraz do kierowania reklam. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu. Używane pliki cookies nie zawierają żadnych danych osobowych ani innych, które pozwalają na identyfikację użytkowników. Więcej informacji na ten temat - w tym informacje, o tym jak wyłączyć cookies w swojej przeglądarce internetowej - znajdziesz w naszej Polityce Prywatności dostępnej pod tym linkiem.

x
Czy lockdown skończy się 9 kwietnia? Czy lockdown skończy się 9 kwietnia?
Zrzut ekranu z YouTube

AKTUALIZACJA Czy lockdown skończy się 9 kwietnia?

Koronawirus 6 kwietnia 2021 | 22:58 7 kwietnia 2021 | 12:45  Michał 157 4

Już jutro rząd podejmie decyzję na temat dalszego kursu w krajowych zmaganiach z pandemią. Spadające liczby nowych zakażeń prawdopodobnie nie wpłyną na złagodzenie obostrzeń. Pierwszoplanowym problemem jest dziś skrajnie wysokie obłożenie szpitali. Adam Niedzielski sugeruje przedłużenie restrykcji, które formalnie miały obowiązywać do 9 kwietnia.

Już jutro rząd podejmie decyzję na temat dalszego kursu w krajowych zmaganiach z pandemią. Spadające liczby nowych zakażeń prawdopodobnie nie wpłyną na złagodzenie obostrzeń.... Czy lockdown skończy się 9 kwietnia?

W dzisiejszym wywiadzie dla Polsatu Minister Zdrowia wyraził się sceptycznie na temat luzowania obostrzeń, które zgodnie z pierwotnym planem miały obowiązywać do 9 kwietnia.

Koncentrujemy się na wskaźnikach dotyczących obłożenia szpitali i wolnych respiratorów.

– powiedział Adam Niedzielski.

Decydujące nie są już zatem ani bezwzględne liczby nowych zakażeń, ani średnia liczba nowych przypadków na 100 tys. mieszkańców, ani nawet dynamika wyrażana w stosunku tydzień do tygodnia. Statystyki te w ostatnim czasie uległy bardzo wyraźnej poprawie, co nie zmienia faktu, że szpitale każdego dnia notują rekordy obłożenia.

Dziś na covidowych oddziałach leży 33,5 tys. chorych, którzy wykorzystują 3315 respiratorów. Zajętych jest 76% szpitalnych łóżek. Do dyspozycji chorych pozostaje wciąż 22% respiratorów. Tylko dzięki stałemu zwiększaniu bazy miejsc i sprzętu potrzebujący wciąż nie są odprawiani „z kwitkiem”. Dzisiejsze obłożenie przekracza dostępność, z którą mieliśmy do czynienia 2 tygodnie temu.

Liczba zajętych miejsc w szpitalach zakaźnych

Problem w tym, że liczby dostępnych łóżek – a tym bardziej respiratorów – nie można mnożyć w nieskończoność. Sprawę komplikuje nie tyle ograniczenie ich zasobów, co skończona liczba kadry medycznej sprawującej opiekę nad chorymi. Władze sięgają dziś do „awaryjnych” zasobów kadrowych. Przykładowo Wojewoda Wielkopolski zmobilizował w ostatnich dniach do pracy w szpitalu tymczasowym na MTP 200 osób, w tym przede wszystkim studentów.

Tak naprawdę panują tam warunki jak w szpitalu polowym. Można tam wejść, rozejrzeć się, usiąść i zapłakać. Pielęgniarka nie może rozłożyć rąk, gdy czegoś jej brakuje. Nie zostawi wtedy pacjenta, tylko jest z nim przez całą dobę. Czasami jak ktoś zachoruje z naszej zmiany, wchodzi się pojedynczo lub parami na kilkadziesiąt pacjentów. Wtedy modlimy się w duchu, żeby nie było żadnego zatrzymania. A one są. Praktycznie codziennie. Walczymy o pacjenta, jak tylko potrafimy

powiedziała dziś reporterom Głosu Wielkopolskiego jedna z wcielonych do pracy studentek.

Problemy kadrowe to spadek jakości opieki medycznej i potencjalnie wyższa śmiertelność wśród hospitalizowanych.

Oczywiście sytuacja wygląda różnie na szczeblu regionalnym. W Wielkopolsce zajętych jest 77% łóżek oraz 200 z 291 respiratorów (69%). Bardzo wielu pacjentów wymaga hospitalizacji na Śląsku i Mazowszu. Małopolska zmaga się z problemem użycia 97% dostępnych respiratorów.

Na razie myślę, że nie ma przestrzeni do regionalizacji. Chyba najbardziej sensownym i racjonalnym rozwiązaniem jest przedłużenie tego, z czym mamy do czynienia.

– powiedział Minister Zdrowia.

Za utrzymaniem obostrzeń w całym kraju przemawiać mogą dane epidemiologiczne z województwa warmińsko-mazurskiego. To rejon, w którym obostrzenia obowiązują najdłużej. Dziś tzw. wskaźnik R ilustrujący rozwój epidemii jest najlepszy właśnie na Warmii i Mazurach. Warto jednak zauważyć, że w całym kraju – również w Wielkopolsce – spadł on dziś do poziomu poniżej 1. Oznacza to, że wirus jest obecnie w odwrocie.

Zmiana wskaźnika R w ostatnim tygodniu | Źródło: Adam Gapiński

Wszystko wskazuje na to, że obecna sytuacja otworzyła oczy rządzącym i uświadomiła wagę bezpieczeństwa epidemicznego współczesnych społeczeństw, które wirus SARS-CoV-2 „rozłożył na łopatki”. Podczas dzisiejszego wywiadu Adam Niedzielski podzielił się swoją gorzką refleksją na temat „normalności”, która czeka nas po pokonaniu obecnej pandemii.

Trzeba sobie zdawać sprawę, że te zagrożenia nie znikną. Będą nam towarzyszyły i raczej musimy myśleć nie „czy”, tylko „kiedy” wydarzy się kolejna pandemia. Pod tym względem nie wrócimy do „normalności” i poziomu beztroski, jaki był odnotowywany wcześniej.

– zauważył Minister Zdrowia.

Pandemia wpłynie prawdopodobnie już na zawsze na konstrukcję służby zdrowia. Można spekulować, czy znajdą się w niej na stałe „bezpieczniki” takie jak nieużywane na co dzień szpitale zakaźne, czy np. półprofesjonalna służba medyczna szkolona i utrzymywana w analogii do WOT.

Ostateczne decyzje na temat ewentualnego luzowania obecnych obostrzeń mają być podjęte na szczeblu rządowym już w środę.

Aktualizacja
Oficjalnie poinformowano o przedłużeniu obowiązujących obostrzeń do 18 kwietnia. Decyzję uargumentowano dużym obłożeniem szpitali oraz obawą o rozwój wypadków w najbliższych dniach. Wciąż nie wiadomo, jak na statystyki epidemiologiczne wpłynie mobilność Polaków w Święta Wielkanocne.

Dodając swój komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

  • Uczmy się historii

    0:49 | 7 kwietnia 2021 #1 Redakcja

    Panie Michale,
    Radzę wrócić do swoich wpisów sprzed roku. Obecnie nie za wiele się zmieniło- oprócz naszego przyzwolenia na ograniczenia. Spotkajmy się za rok, zobaczymy czy coś się zmieni. Zmieni się na pewno! Ciekaw jestem tylko co tym razem…

    3
    1
    Odpowiedz Zgłoś komentarz

    • .

      6:38 | 7 kwietnia 2021 #2 Redakcja

      Rozumiem, że nie wierzysz temu, co mówią ci studenci? A przyszło ci do głowy, że „normalność” sprzed covida była szaleństwem rozpasanej konsumpcji?

      Odpowiedz Zgłoś komentarz

      • Reset

        20:17 | 7 kwietnia 2021 #3 Redakcja

        Dlatego musi nastąpić twardy reset?
        Obecnie jest globalna wojna wywołana przez „elity” wobec ludu pracującego.
        Skończyłem studia, wiem jak to wyglada na uczelni. Szkoła już dawno przestała uczyć indywidualizmu. Szkoła to maszynka- jełopów i pieniędzy.
        Wystarczy trochę rozszerzyć horyzonty. Zanim wszyscy się przebudzicie będzie za późno. Ja nie idę z prądem.

        3
        1
        Odpowiedz Zgłoś komentarz

Reklama
Reklama